Kodeks Współpracy

Event to żywy organizm. Aby wszystko zadziałało perfekcyjnie, potrzebny jest sprawdzony proces i jasne zasady. Nie oferuję „jakoś to będzie” – oferuję konkretny plan działania, oparty na latach doświadczeń w sytuacjach, gdzie nie było miejsca na błąd.

Moje zasady

  1. Jeden dowódca, pełna odpowiedzialność: Nie deleguję Twojego projektu stażystom. To ja jestem Twoim punktem kontaktu i to ja biorę pełną odpowiedzialność za każdy etap produkcji.
  2. Techniczna prawda: Jeśli Twój pomysł kłóci się z prawami fizyki lub riderem technicznym artysty – powiem Ci to od razu. Nie obiecuję rzeczy niemożliwych, dostarczam rozwiązania, które działają.
  3. Transparentność budżetowa: Każda złotówka ma swoje miejsce. Dzięki doświadczeniu w sektorze publicznym, pilnuję budżetu z chirurgiczną precyzją. Żadnych ukrytych kosztów „na koniec”.
  4. PR w standardzie: Nie buduję eventów do szuflady. Każdy krok planuję tak, by generował wartość wizerunkową dla Twojej marki lub instytucji.

Krok po kroku: Od briefu do owacji

Krok 1: Zwiad (briefing i analiza)

Wszystko zaczyna się od rozmowy. Muszę poznać Twój cel, grupę docelową i budżet. Nie interesują mnie tylko ogólniki – wchodzę głęboko w potrzeby, by zrozumieć, co dla Ciebie oznacza sukces.

Krok 2: Plan Operacyjny (strategia i kosztorys)

Przygotowuję konkretną propozycję. Łączę logistykę, technikę i PR w jedną całość. Otrzymujesz ode mnie rzetelny kosztorys i harmonogram, w którym każdy punkt ma swoje uzasadnienie.

Krok 3: Mobilizacja (produkcja i formalności)

Kiedy zatwierdzasz plan, ja przejmuję stery. Negocjuję z podwykonawcami, weryfikuję ridery, pilnuję terminów i formalności (zgody, umowy, ubezpieczenia). Ty otrzymujesz regularne raporty, ale Twoja głowa jest wolna od logistycznego szumu.

Krok 4: D-Day (realizacja)

Dzień wydarzenia. Jestem na miejscu pierwsza i wychodzę ostatnia. Koordynuję ekipy techniczne, artystów i catering. Jestem „bezpiecznikiem”, który sprawia, że Ty możesz skupić się na roli gospodarza i relacjach z gośćmi.

Krok 5: Debriefing (podsumowanie i PR)

Event się kończy, ale moja praca trwa. Rozliczam podwykonawców, przygotowuję raport z realizacji i – co najważniejsze – domykam działania PR-owe. Dostarczam materiały po-eventowe, które będą dalej pracować na Twój wizerunek.

Moim celem jest moment, w którym po skończonym evencie podchodzisz do mnie i mówisz: 'Zrobiliśmy to dokładnie tak, jak planowaliśmy’.”